Zwykle na pierwsze muzyczne poruszenia muszę czekać do wiosennego wysypu premier, a tu proszę - już w styczniu wpadła mi w ręce nowość, która mnie zaintrygowała. Choć gwoli ścisłości muszę nadmienić, że jest to taka nowość połowiczna, gdyż australijscy słuchacze cieszą się tym albumem już od przeszło roku. Dla nas w Polsce jest to jednak premiera. Album "Sound Awake" to drugi album australijskiego zespołu Karnivool.Grają jak źli, choć trzeba przyznać, że są całkiem nieźli.Sięgnęli po dobre wzorce - trochę Toola, trochę The Mars Volta, odrobinka Coheed and Cambria, szczypta własnej pomysłowości i wrażliwości, i jest ciekawie. A to próbka postprogresywnych kangurów "na żywo". Warto dać szansę.
Pisarz, autor powieści i książek biograficznych, laureat głównej nagrody na festiwalu Kryminalna Piła (2016). Napisał między innymi kryminały "Plagiat", "Przypadek" i "Niezależność", a także biografie "Riverside. Sen w wysokiej rozdzielczości", "Phil Collins. Człowiek orkiestra" i "Peter Gabriel. Świat sekretny, świat realny".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sound awake. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sound awake. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 31 stycznia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)